|
||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||
|
Zobacz także
|
Różne formy samozatrudnieniaWiele firm zabiegających o zmniejszenie kosztów pracy proponuje swoim dotychczasowym pracownikom przejście na tzw. samozatrudnienie. Jest to szczególnie częste w firmach zajmujących się pośrednictwem finansowym i ubezpieczeniowym lub sprzedających oprogramowania informatyczne. Polskie prawo nie zawiera definicji samozatrudnienia, stąd w praktyce występuje wiele wątpliwości. Świadczy o tym m.in. otrzymany przez nas list i zawarte w nim pytanie: Przedmiotem działalności naszej firmy jest sprzedaż programów komputerowych opracowywanych przez zatrudnionych informatyków. Ze względów kosztowych chcemy wprowadzić samozatrudnienie. Planujemy przyjąć do pracy osobę ze stawką minimalnego wynagrodzenia oraz podpisać z nią umowę o współpracy. Prosimy o przedstawienie wzoru takiej umowy, zawierającej wszystkie istotne elementy. Czy obecnie zatrudnieni (na czas określony na 2 lata) i mający wynagrodzenia po 2200 zł mogliby przejść na taki sposób rozliczania wykonywanej pracy? Rozwiązania proponowane przez firmę w opisanej powyżej sytuacji nie są samozatrudnieniem i nie dadzą korzyści oczekiwanych przez jej kierownictwo. Na przykład - zgodnie z przepisami art. 6, 8 i 18 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, pracodawca zatrudniający własnego pracownika na podstawie dodatkowej umowy zlecenia lub umowy o wykonanie dzieła, od przychodu uzyskiwanego z tytułu takiej umowy musi naliczać i odprowadzać składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Podobnie ukształtowane są jego obowiązki jako płatnika podatku dochodowego od osób fizycznych (art. 10-13, 22 i 41 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Jeżeli firma uważa za konieczne utrzymanie statusu pracowniczego informatyków, to pewne zmniejszenie ponoszonych przez nią kosztów może przynieść tzw. telepraca (praca w domu na własnym sprzęcie) lub kupowanie programów od pracowników wykonujących je w ramach prowadzonej dodatkowo działalności gospodarczej na własny rachunek. WAŻNE Należy zwrócić uwagę na problemy praktyczne związane ze stosowaniem telepracy. Szczególnie kłopotliwa może być kwestia czasu pracy pracownika, dlatego często przy tego rodzaju pracy pracodawcy stosują system zadaniowego czasu pracy. Innym problem jest kwestia związana z przepisami bhp. To na pracodawcy spoczywa obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków w miejscu pracy. W przypadku telepracy, gdzie miejscem pracy pracownika jest najczęściej jego dom, pracodawca nie ma możliwości wywiązania się ze swego obowiązku. Jak wynika z docierających do wiadomości publicznej informacji z działalności Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, telepraca - jako nowa forma zatrudnienia - ma zostać uregulowana w nowym kodeksie indywidualnego prawa pracy. Gdyby firma zdecydowała się na wprowadzenie faktycznego samozatrudnienia, to należałoby w pierwszej kolejności rozwiązać dotychczasowe stosunki pracy, a następnie zaproponować pracownikom nowe formy współpracy oparte na przepisach kodeksu cywilnego lub prawa gospodarczego. Samozatrudnienie na podstawie umów cywilnoprawnych Za samozatrudnienie w szerszym znaczeniu tego określenia uznaje się wszelkie związki z byłym (a nie aktualnym) pracodawcą oparte na innej podstawie niż umowa o pracę. Taką podstawę stanowią głównie umowy przewidziane w kodeksie cywilnym: zlecenia i podobne oraz o wykonanie dzieła. Z uwagi na objętość artykułu nie możemy zamieścić wzorów wszystkich wymienionych umów. Wybór rodzaju takiej umowy może ułatwić zestawienie (patrz str. 8), pokazujące najważniejsze postanowienia i podstawowe różnice między poszczególnymi umowami. Obciążenia firmy z tytułu współpracy z samozatrudnionymi na podstawie przedstawionych umów cywilnych są mniejsze od ponoszonych wobec pracowników. Dla zleceniobiorców obowiązkowe są tylko ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz wypadkowe - jeśli wykonują oni zlecenie w siedzibie zleceniodawcy. Zawsze odprowadzane są składki zdrowotne. Wykonujących umowy o realizację dzieła nie obowiązują ubezpieczenia. Od tych zasad są pewne wyjątki, ale ich omówienie przekracza rozmiary tego artykułu. Rodzaje umów - najważniejsze postanowienia i różnice
Pracownik na swoim Najwygodniejszą formą - z punktu widzenia firmy ograniczającej koszty pracy, byłoby zawarcie umowy o dostarczanie oprogramowania z informatykami prowadzącymi działalność gospodarczą na własny rachunek (już po rozwiązaniu z nimi umów o pracę). Następuje wówczas nawiązanie współpracy między dwoma równorzędnymi podmiotami gospodarczymi: jednym - dotychczasowym pracodawcą tych programistów, kupującym oprogramowanie w celu jego odsprzedaży i drugim - autorem programu, ponoszącym wszelkie koszty swojego funkcjonowania. Jan Beiger Autor jest specjalistą ds. kadrowo-płacowych w ZUS Podstawa prawna
WARTO WIEDZIEĆ Urlop na żądanie - kiedy pracownik powinien zawiadomić pracodawcę 13 listopada 2006 r. zapadł wyrok Sądu Najwyższego dotyczący momentu, w którym pracownik powinien zgłosić urlop na żądanie. Sąd Najwyższy orzekł, że wniosek o udzielenie urlopu na żądanie pracownik powinien złożyć w dniu jego rozpoczęcia, i to jeszcze zanim zacząłby pracę. Wyrok jest bardzo korzystny dla pracodawcy, ponieważ do tej pory panowało przekonanie, że pracownik może złożyć żądanie wykorzystania urlopu najpóźniej do końca roboczej dniówki. Jeżeli więc pracuje od 9.00 do 17.00, mógł zatelefonować do pracodawcy nawet o 16.45 i oświadczyć, że bierze na ten dzień urlop na żądanie, a pracodawca - z zasady - musiał mu tego urlopu udzielić. Jeśli pracownik pracował na zmiany i jego grafik przewidywał pracę od 6.00 do 14.00, mógł zadzwonić do pracodawcy dopiero przed 14.00 i zgłosić na ten dzień urlop na żądanie. Teraz Sąd Najwyższy, uzasadniając wyrok, wyraźnie zaznaczył, że nie może być tak, że pracownik nie stawia się do pracy i nie informuje o tym przełożonego przez cały dzień. Pracodawca nie mógłby wówczas nic zaplanować z obawy, że niespodziewane absencje pracowników uniemożliwią mu realizację planów. Pracownik powinien więc zgłosić zamiar wykorzystania urlopu na żądanie przed swoją roboczą dniówką. Oczywiście, jeśli nie będzie mógł dodzwonić się do szefa przed swoimi godzinami pracy, powinien to uczynić niezwłocznie, zaraz po rozpoczęciu się godziny, w której powinien zacząć pracować. Jeżeli więc pracuje od 9.00 do 17.00, powinien zgłosić urlop na żądanie przed godz. 9.00. Jeśli jednak nie będzie to możliwe (np. nie będzie jeszcze szefa w firmie lub szef nie dysponuje służbowym telefonem komórkowym), pracownik powinien do niego zatelefonować niezwłocznie po godz. 9.00. Wyrok Sądu Najwyższego z 13 listopada 2006 r. (I PK 128/06). Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie opublikowania go w piśmie.
|
S2pXSLTransformator::missingFileError :: Plik z szablonem XSL /htdocs/e-podatnik.pl/epodatnik/xml/spisy_tresci_czasopism/doradca_podatnika/633.xml NIE ISTNIEJE !!!
|
||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||