MENU   START WYDAWCA REDAKCJA ARCHIWUM  
Szukaj

WYSZUKIWARKA



BAZY PRAWA
PRAWO KRAJOWE
PRAWO UE
Zobacz także

Kupno samochodu pochodzącego z kradzieży

Elżbieta L. wniosła przeciwko Leszkowi J. powództwo o ustalenie, że jest właścicielką samochodu marki Pontiac Transport. Pozwany 12 stycznia 1998 r. zawarł umowę komisu, w której Grzegorz H., podający się za właściciela Auto-Komisu ,,E.", zobowiązał się do sprzedaży komisowej samochodu marki Pontiac Transport, będącego własnością pozwanego, za cenę 61 200 zł. Elżbieta L. weszła w posiadanie samochodu w bliżej niesprecyzowanych okolicznościach.

 Zarejestrowała go na podstawie rachunku komisowego 20 stycznia 1998 r., pozwany nie otrzymał jednak zapłaty, gdyż Grzegorz H., zawierając umowę komisu z pozwanym i innymi osobami, działał z powziętym z góry zamiarem oszukania tych osób. W tej sprawie prowadzone było postępowanie karne, w toku którego ustalono, że oszukał on 38 osób, przyjmując od nich do sprzedaży samochody bez zamiaru wywiązania się z zawartych umów, a następnie pojazdy te zbył na rzecz osób trzecich.

Postępowanie karne zostało zawieszone, gdyż nie udało się zatrzymać podejrzanego. Samochody, których dotyczyło, w tym samochód marki Pontiac Transport będący w posiadaniu powódki, zostały zabezpieczone, a następnie wydane pierwotnym właścicielom, jako osobom godnym zaufania. Ponieważ prokurator uzależnił zwrot samochodu od ustalenia przez Elżbietę L. na drodze sądowej, że jest jego właścicielką, wystąpiła ona z powództwem przeciwko Leszkowi J. Sąd okręgowy stwierdził, że możliwe jest zastosowanie art. 169 k.c., pomimo zawarcia przez pozwanego z Grzegorzem H. umowy komisu, a to oznacza, że powódka nie jest właścicielem przedmiotowego samochodu. Od tego wyroku Elżbieta L. złożyła apelację.

SĄD APELACYJNY

Sąd apelacyjny zgodził się ze stanowiskiem, że umowy komisu były elementem oszustwa, stwarzały bowiem wrażenie uczciwej transakcji skłaniającej właścicieli samochodów do ich oddania Grzegorzowi H., czego nigdy by nie uczynili, znając jego zamiary. Taką umowę komisu należy uznać za nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c. ze względu na jej sprzeczność z ustawą.

SĄD NAJWYŻSZY

W kasacji do SN powódka podniosła zarzut naruszenia przepisów tytułu XXIV kodeksu cywilnego ,,Umowa komisu" oraz art. 169 k.c. przez uznanie, że działania, jakie miały miejsce pomiędzy prowadzącym komis a powódką, nie doprowadziły do przeniesienia własności samochodu na rzecz kupującej, a także, że umowa zawarta pomiędzy Grzegorzem H. a Leszkiem J. nie upoważniała prowadzącego komis do postępowania w ramach art. 765 i nast. k.c., oraz ustalenie, że sprzedający był osobą nieupoważnioną do sprzedaży samochodu, a powódka działała w złej wierze.

Sąd Najwyższy zważył, iż nie jest uzasadniony zarzut, że zaskarżony wyrok narusza przepisy kodeksu cywilnego, zwłaszcza przez przyjęcie, że umowa komisu zawarta między pozwanym a prowadzącym komis jest nieważna.

Ustalenia poczynione w postępowaniu karnym wskazują wyraźnie, iż oświadczenie woli zawarte w umowie komisu przez Grzegorza H. było nieważne, a Auto Komis ,,E." był krótkotrwałym przedsięwzięciem, zorganizowanym w celu przestępczym. Najpierw prowadzący go sam nakłaniał klientów, których wynajdywał w ogłoszeniach prasowych o sprzedaży, aby wstawili samochody do komisu, kiedy zaś zgromadził kilkadziesiąt samochodów, 20 stycznia 1998 r. grupa młodych mężczyzn wywiozła je w nieznanym kierunku.

Komis został zlikwidowany, a Grzegorz H. zniknął i do chwili wydania wyroku przez sąd apelacyjny nie odnalazł się. Zawarta w takich okolicznościach umowa komisu z pozwanym nie może być uznana za czynność ważną, więc Grzegorz H. nie miał prawa do rozporządzenia samochodem należącym do pozwanego. Powódka mogła nabyć wspomniany samochód tylko na podstawie art. 169 k.c.

Dla ustalenia, czy powódka nabyła na tej podstawie własność samochodu, konieczne jest stwierdzenie, że z chwilą objęcia go w posiadanie nie działała w złej wierze. Z materiału dowodowego wynika, że okoliczności, w jakich objęła w posiadanie samochód, nie są jasne.

Jej twierdzenia, że w dniu zawarcia umowy odebrała samochód, są sprzeczne z zeznaniami świadka, który stwierdził, że w tym dniu samochód cały czas znajdował się na placu autokomisu, a dopiero wieczorem, wraz z innymi samochodami, został wywieziony w nieznanym kierunku. Jednak nawet zakładając, że w chwili objęcia samochodu w posiadanie powódka działała w dobrej wierze, gdyż - jak twierdzi - zawarła z Grzegorzem H. umowę, traktując go jako uczciwego przedsiębiorcę, to i tak brak podstaw do uznania ją za właściciela tego samochodu. Zgodnie z art. 169 § 2 k.c. własność rzeczy ruchomej, która została skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela, a następnie zbyta przed upływem trzech lat od zajścia tych zdarzeń, może zostać nabyta dopiero z upływem 3-letniego terminu, a nabywca musi być w dobrej wierze przez cały ten okres.

Powódka dowiedziała się, że Grzegorz H. nie zawierał ważnych umów komisu w maju 1998 r. i z tą chwilą przestała być w dobrej wierze. Skoro zaś nie upłynął 3-letni termin, to brak podstaw do uznania, że powódce przysługuje własność samochodu. Biorąc pod uwagę powyższe, SN orzekł, że czynność prawna podjęta w celu przestępczym jest nieważna (art. 58 § 1 k.c.) i oddalił kasację. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna.

(Wyrok SN z 28 października 2005 r., sygn. akt II CK 174/05, OSN 2006/9/149) 
Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie opublikowania go w piśmie.
S2pXSLTransformator::missingFileError :: Plik z szablonem XSL /htdocs/e-podatnik.pl/epodatnik/xml/spisy_tresci_czasopism/doradca_podatnika/633.xml NIE ISTNIEJE !!!
Wydawnictwo TRENDY