MENU   START WYDAWCA REDAKCJA ARCHIWUM  
Szukaj

WYSZUKIWARKA



BAZY PRAWA
PRAWO KRAJOWE
PRAWO UE
Zobacz także

Odpowiedzialność kontraktowa czy deliktowa?

Rafał Golat
radca prawny
w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego

W praktyce obrotu cywilnoprawnego najczęściej występuje odpowiedzialność kontraktowa stron, czyli odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Jednak niewłaściwe zachowanie się kontrahenta może być jednocześnie zakwalifikowane jako jeden z deliktów (czynów niedozwolonych), z tytułu popełnienia którego sprawca powinien ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą.

W takich sytuacjach poszkodowany staje przed dylematem, na jaki reżim odpowiedzialności cywilnoprawnej się powołać: kontraktową (art. 471 i nast. k.c.) czy deliktową (art. 415 i nast. k.c.). Istotne wskazówki w tym zakresie daje art. 443 k.c. Stanowi on, iż okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego.

Zbieg roszczeń odszkodowawczych w świetle tego przepisu wskazuje na ich konkurencyjność. Względnie obowiązująca regulacja tego przepisu daje poszkodowanym duże możliwości w nadaniu zawieranym przez nich kontraktom takiej treści, która pozwala na maksymalnie skuteczne dochodzenie żądań naprawienia poniesionego w związku z realizacją umowy uszczerbku.

ZBIEG ODPOWIEDZIALNOŚCI

Dla poszkodowanego kontrahenta podstawowe znaczenie ma orientacja, w jakich przypadkach można mówić o zaistnieniu zbiegu odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej, czyli innymi słowy, kiedy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania może być potraktowane równolegle jako czyn niedozwolony. Jeśli okaże się, iż roszczenie w ramach odpowiedzialności deliktowej zostało zgłoszone bezzasadnie, zostanie ono przez sąd oddalone. Rodzi to konieczność szczególnej ostrożności interpretacyjnej przy analizowaniu poszczególnych przypadków ponoszenia w stosunkach umownych szkody.

 W razie pojawienia się wątpliwości mniej ryzykowne jest oczywiście powołanie się na odpowiedzialność kontraktową, która - jak sama nazwa wskazuje - przypisana może być wadliwej realizacji każdej umowy. Jeśli poszkodowany kontrahent przekonany jest o deliktowym charakterze wyrządzonej mu szkody, dla pewności powinien rozważyć, czy szkodliwe działanie drugiej strony umowy można połączyć z konkretnym rodzajem deliktu (np. art. 430 czy art. 435 k.c.).

WAŻNE
Zbieg odpowiedzialności kontarktowej i deliktowej zachodzi wówczas, gdy poza wadliwym wykonaniem umowy dłużnik jednocześnie narusza nakaz lub zakaz zobowiązujący go niezależnie od istniejącego między stronami stosunku prawnego, co nadaje postępowaniu dłużnika znamiona deliktu cywilnego.

(Wyrok SN z 28 kwietnia 1964 r., sygn. akt II CR 540/63, OSPiKA 1965, poz. 197)

Na deliktowych zasadach względem nabywcy odpowiadają m.in. producent i sprzedawca w razie szkody powstałej wskutek niedostatecznego ostrzeżenia konsumenta o grożącym mu niebezpieczeństwie, związanym z użyciem nabywanej przez niego rzeczy.

 (Wyrok SN z 28 czerwca 1972 r., sygn. akt II CR 218/72, OSNCP, 1972 , nr 12, poz. 228)

Może to znacznie ułatwić postępowanie dowodowe, koncentrując je wokół określonych wyraźnie przez kodeks cywilny w odpowiednim przepisie przesłanek odpowiedzialności deliktowej (poza ogólnymi jej przesłankami z art. 415). Dla właściwej oceny sytuacji przydatne może być także orzecznictwo.

USTAWOWY MODEL ZBIEGU ODPOWIEDZIALNOŚCI

Bardzo często zdarza się, iż strony nie poświęcają w umowach należytej uwagi kwestii zbiegu odpowiedzialności kontraktowej i deliktowej. Zastosowanie znajduje wówczas art. 443 k.c., który daje poszkodowanemu swobodę wyboru, z jakiego reżimu odpowiedzialności odszkodowawczej skorzystać.

Wybór ten jest ważny, ponieważ determinuje to, w świetle jakich przepisów kodeksu cywilnego odpowiedzialność sprawcy szkody będzie oceniana. Podjęcie decyzji przez poszkodowanego powinno być uwarunkowane konkretnymi okolicznościami danej sytuacji kontraktowej. Szczególnie przydatne dla oceny atrakcyjności jednego lub drugiego rodzaju odpowiedzialności są:
  • kwestia przedawnienia roszczeń odszkodowawczych,
  • materiał dowodowy, jakim dysponuje poszkodowany.
Obie okoliczności przemawiają za wyższością odpowiedzialności kontraktowej. Jest tak tylko przy ogólnym porównaniu obu możliwości. Co prawda majątkowe roszczenia kontraktowe przedawniają się zasadniczo po dziesięciu latach (art. 118 k.c.), zaś roszczenia z tytułu czynów niedozwolonych już po trzech latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442 § 1 k.c.).

Proporcje te mogą się jednak szybko odwrócić, np. jeśli chodzi o roszczenia kontraktowe związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, gdy szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (art. 118 i art. 442 § 2 k.c.). Podobnie sprawa przedstawia się, biorąc pod uwagę kwestie dowodowe.

Sprawiający najwięcej trudności dokumentacyjnych obowiązek udowodnienia sprawcy szkody zawinionego zachowania przewidziany został tylko dla reżimu odpowiedzialności deliktowej Odpowiedzialność kontraktowa jest zaś odpowiedzialnością opartą na zasadzie ryzyka (art. 415 i 471 k.c.). Na osobie powodującej szkodę spoczywa obowiązek udowodnienia jej niezawinionego działania.

Nie można jednak zapominać, iż część uregulowanych w kodeksie cywilnym czynów niedozwolonych oparta jest na zasadzie ryzyka (np. art. 435 k.c.) lub nawet zasadzie współżycia społecznego, co zwalnia poszkodowanego z obowiązku dowodzenia zawinionego zachowania kontrahenta według ogólnych reguł odpowiedzialności deliktowej.

UMOWNA MODYFIKACJA MODELU USTAWOWEGO

Ustawodawca wyraźnie przyzwala na umowne modyfikowanie modelu zbiegu odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej, co umożliwia osobie poszkodowanej swobodny wybór między nimi.

WAŻNE
Okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego (art. 443 k.c.).

W związku z tym powstaje pytanie, jak daleko modyfikacje te mogą sięgać i w jakim kierunku zasadne jest ich przeprowadzanie. Podstawowy problem sprowadza się do zakresu umownego wyłączenia odszkodowawczej odpowiedzialności deliktowej w razie niewykonania lub nienależytego wykonania kontraktu, którego następstwem jest poniesienie szkody przez jednego z kontrahentów.

Zakres ten ograniczony został dwojakiego rodzaju wyjątkami ustawowymi. W ramach unormowania odpowiedzialności deliktowej na uwagę zasługuje art. 437 k.c., zgodnie z którym nie można wyłączyć ani ograniczyć z góry (w domyśle: umownie) odpowiedzialności określonej w art. 435 i 436 k.c.

Jeżeli chodzi zaś o odpowiedzialność kontraktową, to przy zawężaniu (w oparciu o jej uregulowanie) zakresu odpowiedzialności deliktowej należy pamiętać o nieważności zastrzeżenia, iż dłużnik nie będzie odpowiedzialny za szkodę, którą może wyrządzić wierzycielowi umyślnie (art. 473 § 2 k.c.).

Na zachowaniu możliwie szerokiej odpowiedzialności deliktowej powinno zależeć kontrahentom zwłaszcza wówczas, gdy w grę wchodzić może, w związku z realizacją umowy, ponoszenie szkód na osobie, np. w postaci uszkodzenia ciała (art. 444 k.c.).

W praktyce dotyczy to najczęściej umów o świadczenie usług medycznych albo usług turystycznych (por. np. orzeczenia SN: z 6 lipca 1966 r., sygn. akt I CR 134/64, OSPiKA 1967, poz. 183 oraz z 29 marca 1968 r., sygn. akt I CR 64/68, PUG, 1969, nr 4 r., poz. 137). Powołanie się na delikt pozwala bowiem poszkodowanemu na pełniejsze, dodatkowe zrekompensowanie poniesionego uszczerbku - w postaci odpowiedniej sumy, przyznanej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (por. art. 445 § 1 k.c.).

PRZYKŁAD
Z momentem wejścia klienta do zakładu fryzjerskiego, zgodnego ustalenia z fryzjerem o jaką usługę chodzi, kiedy zostanie wykonana i za jaką cenę, dochodzi do zawarcia umowy. Chwila, w której klient siada na fotel, to rozpoczęcie wykonywania zawartej (ustnie) umowy.

Jeśli podczas wykonywania usługi fryzjer nieprawidłowo się zachowa, używając np. zbyt gorącej wody i oparzy klienta przy myciu włosów lub użyje farby w sposób niezgodny z instrukcją, a klient poniesie szkodę w wyniku tego działania, to prowadzący zakład fryzjerski ponosi odpowiedzialność kontraktową za szkody, jakie poniósł klient. Szkoda może mieć postać jedynie majątkową (np. wydatki poniesione na operację, rehabilitację, dietę, przyuczenie do wykonywania nowego zawodu).

Dlatego w sytuacji, gdy klient jest po prostu niezadowolony z efektów pracy fryzjera, ale nie poniósł z tego tytułu żadnej wymiernej szkody (np. nie musiał zapłacić za kurację regenerującą włosy, nie musiał przedłużać włosów itd.), to nie ma podstaw do dochodzenia odszkodowania od fryzjera. Jeżeli fryzjer skaleczyłby klienta i naraziłoby to klienta na poniesienie wydatków na leczenie, to fryzjer może odpowiadać na zasadach odpowiedzialności deliktowej za szkodę na zdrowiu (art. 444-446 k.c.).

To klient musi udowodnić fakt poniesienia szkody oraz jej rozmiary, a także to, iż szkoda powstała w wyniku niewykonania lub nieprawidłowego wykonana usługi z winy fryzjera.


PRZYKŁAD
Jeżeli hotel nie wykona obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa klientom, to w razie powstania szkody poszkodowanemu, niezależnie od roszczeń kontraktowych, przysługują roszczenia deliktowe, ponieważ wyrządzenie szkody na osobie, stanowiące naruszenie obowiązku umownego, jest jednocześnie czynem niedozwolonym i prowadzi do zbiegu odpowiedzialności kontraktowej z odpowiedzialnością deliktową (art. 443 k.c.).

Nie ma podstaw do odpowiedzialności, jeżeli hotelowi nie można przypisać żadnej winy, np. jeżeli gość hotelowy na skutek własnej nieostrożności poślizgnął się w mokrej wannie i doznał obrażeń czy spadł z dobrze utrzymywanych schodów albo z bezpiecznego krzesła, doznając złamania ręki. W razie doznania szkody gość hotelowy musi ją udowodnić. Odpowiedzialność hotelarza generalnie opiera się na zasadzie winy.

Może to być nawet wina domniemana (np. w razie pogryzienia gościa przez psa hotelowego), a także na zasadzie ryzyka, niezależnie od winy (np. w razie zawalenia się balkonu w hotelu lub szkody doznanej przez gościa przewożonego samochodem hotelowym na dworzec). Hotel odpowiada także za szkodę, której dozna gość hotelowy w restauracji hotelowej, np. na skutek zatrucia nieświeżą potrawą.

Tak samo w przypadku, gdy np. gość szedł boso po dywanie w zajmowanym pokoju i nadepnął na igłę, która poważnie zraniła mu stopę, a nie było dowodu, że pokój był sprzątany zanim się do niego wprowadził. Podobnie gdy gość opuszczał hotel i wsiadał do zamówionej taksówki. Drzwi samochodu otwierał i zamykał boy hotelowy. Na skutek nieostrożności przyciął palec gościa, czym spowodował jego szkodę.

Boy nie dołożył należytej staranności, dopuścił się niedbalstwa w zamykaniu drzwi, za co ponosi odpowiedzialność hotel. W razie szkody gość hotelowy może żądać pokrycia kosztów leczenia, a w przypadku utraty zdolności do pracy odpowiedniej renty i zadośćuczynienia pieniężnego za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną (art. 444-445 k.c.). Jeżeli zaś na skutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poniesie śmierć, roszczenia odszkodowawcze mają osoby bliskie pośrednio poszkodowane (art. 446 k.c.).

PODSTAWA PRAWNA
  • art. 118, 415, 430, 435-437, 442-446, art. 471, 473 § 2 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.)

WAŻNE
Przez szkodę należy rozumieć uszczerbek w obecnym i przyszłym majątku, jakiego poszkodowany doznaje wbrew swojej woli. Szkodę stanowi więc różnica między dwoma stanami majątkowymi: tym po wyrządzeniu szkody, i tym, który by istniał, gdyby szkody nie wyrządzono. Szkoda majątkowa obejmuje:
  • stratę, czyli efektywny uszczerbek pomniejszający majątek poszkodowanego,
  • utracony zysk, czyli korzyści, jakie poszkodowany osiągnąby, gdyby mu szkody nie wyrządzono.
Istnieją dwa typy szkód majątkowych: na mieniu (te wyrządzone na majątku, bez związku z osobą poszkodowanego np. zniszczenie rzeczy) i na osobie (te, które są następstwem uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, a więc mają związek z osobą np. utracone w skutek choroby zarobki, zniszczona w skutek wypadku odzież).

Wysokość szkody może być ustalona przez zainteresowanych lub sprecyzowana przez sąd w trakcie procesu. Podstawą odpowiedzialności za szkodę może być umowa, w której jedna ze stron przyjmuje na siebie obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej drugiej stronie (np. umowa ubezpieczenia).

Najczęściej jednak podstawę odpowiedzialności za szkodę stanowi ustawa, która łączy w sobie obowiązek naprawienia szkody z rozmaitymi zdarzeniami, a przede wszystkim z czynami niedozwolonymi (odpowiedzialność deliktowa) i z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umów (odpowiedzialność kontraktowa).

Naprawienie szkody może nastąpić przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego (restytucja naturalna) lub przez zapłatę odszkodowania (restytucja pieniężna).

Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie opublikowania go w piśmie.
S2pXSLTransformator::missingFileError :: Plik z szablonem XSL /htdocs/e-podatnik.pl/epodatnik/xml/spisy_tresci_czasopism/doradca_podatnika/633.xml NIE ISTNIEJE !!!
Wydawnictwo TRENDY