|
||||||||
|
||||||||
|
Zobacz także
|
Aktualności Nie będzie ulg
dla powracających
Polacy, którzy po latach pracy za granicą zechcą wrócić do Polski i tu kupią nieruchomość, nie mogą liczyć na względy skarbówki. Zwłaszcza jeśli wcześniej się nie przyznali, że pracują poza granicami kraju. - Uważamy, że abolicja podatkowa adresowana jedynie do Polaków powracających z zagranicy byłaby abolicją selektywną i jako taka byłaby niezgodna nie tylko z Konstytucją RP, ale i z prawem wspólnotowym - poinformował Jakub Lutyk, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. Stwierdził on, że wszelkie preferencyjne rozwiązania podatkowe, które mogłyby pojawić się pod hasłem abolicji, aby były zgodne z konstytucją, muszą dotyczyć wszystkich podatników. Bez względu na to, czy zarabiali za granicą czy w Polsce. Przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego w 2006 r. Departament Świadczeń Rodzinnych uprzejmie informuje, że w dniu 20 września br. ukazało się obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w sprawie wysokości przeciętnego dochodu z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego w 2006 r. Zgodnie z treścią ww. obwieszczenia dochód ten w 2006 r. wyniósł 1898 zł, tj. 158,17 zł miesięcznie. Małżonkowie muszą podpisać PIT Aby małżonkowie mogli wspólnie się rozliczyć, muszą zaznaczyć odpowiednie pole w zeznaniu PIT-37 i podpisać je. Jeśli zapomną o podpisie, a urząd wezwie ich do uzupełnienia braku, nie tracą prawa do wspólnego rozliczenia - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Małżeństwo, chcąc skorzystać z preferencyjnej formy rozliczenia, wypełniło wspólnie deklarację za 2005 rok na formularzu PIT-27. Zaznaczyli w punkcie 6a, że zeznanie dotyczy wspólnego rozliczenia i złożyli je w ustawowym terminie. Okazało się jednak, że na końcu nie podpisali się. Urząd skarbowy wezwał ich, aby uzupełnili ten brak, co następnie uczynili. Naczelnik urzędu powtórnie wezwał ich i poinformował, że muszą złożyć korekty zeznania rocznego, ale na dwóch formularzach, czyli tak, jakby się rozliczali oddzielnie. Naczelnik uznał bowiem, że brak podpisu na pierwotnym, wspólnym zeznaniu, spowodował przekroczenie terminu do złożenia deklaracji rocznej, a w konsekwencji podatnicy utracili prawo do preferencyjnego sposobu rozliczenia. Małżonkowie zgodnie z wymogiem naczelnika urzędu złożyli oddzielne korekty zeznań i dopłacili podatek - ponad 5 tys. zł. Następnie złożyli kolejną korektę (rozliczenie wspólne) i jednocześnie wniosek o stwierdzenie nadpłaty w PIT w wysokości ponad 5 tys. zł. Organy podatkowe odmówiły jednak stwierdzenia nadpłaty, ponieważ uznały, że podatnicy rozliczyli się nieterminowo. Decyzję naczelnika urzędu potwierdził dyrektor izby skarbowej. Podkreślił on, że możliwość skorzystania z preferencyjnej formy rozliczenia w podatku dochodowym przysługuje podatnikom, którzy zaznaczą odpowiednie pole na formularzu PIT-37 oraz podpiszą go. Skoro małżonkowie nie spełnili tego ostatniego wymogu, spowodowało to nieterminowe rozliczenie i utratę prawa do wspólnego rozliczenia. Sprawa trafiła więc do WSA. Sąd uchylił decyzje dyrektora izby skarbowej i naczelnika urzędu skarbowego. Uznał bowiem, że skoro małżonkowie wyrazili wolę wspólnego rozliczenia, zaznaczając pole 6a w deklaracji PIT-37 i na wezwanie urzędu skarbowego uzupełnili podpisy, a zatem potwierdzili tę wolę, to nie utracili prawa do wspólnego rozliczenia. Sąd podkreślił, że postępowanie organów naruszało zasady: państwa prawa i zaufania do organów państwa (Sygn. akt III SA/Wa 982/07). oprac. Joanna Langiewicz Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie opublikowania go w piśmie.
|
S2pXSLTransformator::missingFileError :: Plik z szablonem XSL /htdocs/e-podatnik.pl/epodatnik/xml/spisy_tresci_czasopism/doradca_podatnika/633.xml NIE ISTNIEJE !!!
|
||||||
|
||||||||