|
||||||||
|
||||||||
|
Zobacz także
|
Jak dochodzić wykonania umowy zleceniaRafał R. Kasprzycki
aplikant radcowski Zawarłem umowę zlecenia jako podwykonawca. Mój zleceniodawca miał mi płacić, jako inspektorowi od spraw elektrycznych, comiesięczne wynagrodzenie do czasu zakończenia inwestycji, niezależnie jednak od czasu jej zakończenia co najmniej do października tego roku. Ostatnich czterech faktur nie zapłacił. Co mogę zrobić, żeby odzyskać pieniądze? Czy powinienem od umowy odstąpić, czy mogę wstrzymać się z dokonaniem końcowych odbiorów, czy dochodzić swoich roszczeń również bezpośrednio od inwestora? Umowa będąca przedmiotem sporu jest umową o roboty budowlane. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego kontrahent jako zlecający (wykonawca) oraz inwestor są zobowiązani solidarnie zapłacić wynagrodzenia za prace wykonane przez Pana jako podwykonawcę. Odmienne postanowienia umowne są nieważne, nie są skuteczne. Podwykonawca może dochodzić swoich roszczeń zarówno bezpośrednio od inwestora, jak i od wykonawcy, jeżeli przed zawarciem umowy z wykonawcą uzyskał zgodę inwestora (lub inwestora i wykonawcy, jeżeli był dalszym podwykonawcą) albo przedłożył inwestorowi umowę, a inwestor, w ciągu 14 dni, nie zgłosił do niej zastrzeżeń. Aby odzyskać swoje należności, najkorzystniej jest wezwać zobowiązane podmioty, czyli zlecającego i inwestora, do zapłaty wymagalnych świadczeń wynikających z faktur. Jeżeli to nie poskutkuje, to pozostaje tylko droga sądowa. Należy złożyć powództwo w trybie nakazowym lub upominawczym. Odstąpienie od umowy może skomplikować położenie prawne podwykonawcy, ponieważ wtedy będzie on mógł dochodzić swoich roszczeń tylko na gruncie postępowania odszkodowawczego. Wynika to z faktu, że w razie odstąpienia od umowy uważa się ją za niezawartą, a to, co strony już świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna i w granicach zwykłego zarządu. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie. Najbardziej korzystnym rozwiązaniem jest wypowiedzenie umowy podwykonawstwa i dochodzenie należności za wykonane prace. Jeżeli podwykonawca nie zdecyduje się wypowiedzieć umowy, wówczas musi nadal realizować swoje obowiązki z niej wynikające, ponieważ mimo braku zapłaty jest on taką umową wciąż związany. Dla powstania odpowiedzialności bezpośredniej inwestora w stosunku do podwykonawcy konieczne jest uzyskanie zgody inwestora na zawarcie umowy podwykonawstwa. Zasadą jest, że świadczenia będące przedmiotem zobowiązań z umów wzajemnych (świadczenia wzajemne) powinny być spełnione jednocześnie, chyba że z umowy, ustawy albo orzeczenia sądu lub decyzji innego organu wynika, iż jedna ze stron obowiązana jest do wcześniejszego świadczenia. W wyroku z 22 kwietnia 1970 r. (sygn. akt II CR 74/70) Sąd Najwyższy orzekł, że jeżeli zobowiązany wykonał swoje świadczenia z umowy, a nie otrzymał świadczeń wzajemnych w terminach określonych w art. 488 w zw. z art. 455 k.c., to nabył jednocześnie uprawnienia do podjęcia kroków w celu przymusowego dochodzenia świadczeń i nie można uważać za przedwczesne powództwa o takie świadczenia. W Pańskim przypadku treść umowy nie wyłączyła zasady jednoczesnego świadczenia, co oznacza, że każda ze stron może powstrzymać się od spełnienia świadczenia, dopóki druga nie zaofiaruje świadczenia wzajemnego. Może więc Pan, jako podwykonawca, żądać zapłaty zaległych świadczeń oraz jednocześnie wstrzymać się z dalszymi świadczeniami, czyli dokonaniem końcowych odbiorów, do czasu, kiedy Pański kontrahent nie zaofiaruje świadczenia wzajemnego, czyli zapłaci za wykonane przez Pana prace.
PODSTAWA PRAWNA
Treść artykułu dotyczy stanu prawnego obowiązującego w czasie opublikowania go w piśmie.
|
S2pXSLTransformator::missingFileError :: Plik z szablonem XSL /htdocs/e-podatnik.pl/epodatnik/xml/spisy_tresci_czasopism/doradca_podatnika/633.xml NIE ISTNIEJE !!!
|
||||||
|
||||||||